Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paski wybielające. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paski wybielające. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 lutego 2015

9. paski wybielające Crest - Whitestrips Supreme

hej kochani!
przede wszystkim, wybaczcie, że tak mało ostatnio się działo na blogu, ale viande miała problemy z komputerem, a ja całkowicie dałam się porwać lenistwu. w końcu ferie trzeba wykorzystać :D
dzisiaj zjawiam się z recenzją produktu, co do którego miałam olbrzymie nadzieje. czy się zawiodłam? przekonacie się, czytając dalej. zapraszam do recenzji :)


co obiecuje producent?: Wybielające paski to cienkie elastyczne paski pokryte wybielającym żelem. Stosuje się je na górne i dolne zęby. Dzięki paskom Whisterstrips Supreme można wybielić wewnętrzne przebarwienia szkliwa, szczeliny w szkliwie i uszkodzenia mechaniczne. Paski Crest Supreme zawierają 14% nadtlenku wodoru - substancji, którą wybielają dentyści w polskich gabinetach stomatologicznych. Ta metoda wybielania jest bezpieczna a do tego łatwa w wykonaniu co pozwala zaoszczędzić czas i pieniądze wykonując czynności samodzielnie.

skład: 14% nadtlenku wodoru

cena i dostępność: za 7 sztuk zapłaciłam 40zł + przesyłka na allegro. są naprawdę drogie. w Polsce nie ma ich nigdzie, ponieważ w naszym kraju nie stosuje się tak wysokiego stężenia nadtlenku wodoru. czyli zostaje oczywiście ebay, allegro.

co ja uważam?: chciałam być ostrożna. pierwszą aplikację wg instrukcji znalezionej w internecie trzymałam jedynie 20 minut (zamiast 30). dziąsła bolały chwilę po aplikacji, ale nie zauważyłam przez resztę tygodnia żadnej nadwrażliwości na temperaturę. tak, stosowałam zaledwie tydzień, bo żal byłoby mi wydawać więcej pieniędzy. jeśli zauważyłabym efekty, zakupiłabym więcej. zakładałam raz dziennie, z racji tego, że mam wrażliwe zęby.
drugi dzień - 35 minut. trzeci - 35 minut. i tutaj pojawił się problem. dziąsło w jednym miejscu zaczęło strasznie krwawić i boleć, po jednodniowej przerwie problem zniknął całkowicie. postanowiłam dokończyć 'dzieła' i założyłam paski w dzień czwarty na około 30 minut. było okej. tak też zużyłam pozostałe. raz niestety nawet z nimi zasnęłam i były na zębach 1,5h, ale nie pojawił się potem żaden problem.
nakładane były na suche i nie umyte uprzednio zęby. zwykle w południe, bo zęby myję rano i wieczorem :)
plusy?
+ wygodne opakowanie
minusy?
- olbrzymi ślinotok przy zakładaniu i trzymaniu, często przez to paski zjeżdżały
- efekt właściwie zerowy
- incydent z podrażnieniem dziąsła
- cena
naprawdę, liczyłam na wiele. przez chorobę płuc i wieczne inhalacje i wziewy, mam straszne przebarwienia na zębach. po paskach mam wrażenie, że są bardziej widoczne :(
robiłam zdjęcia każdego dnia, ale nie ma na nich żadnej różnicy, więc nie wstawię ich, a Wy musicie uwierzyć mi na słowo. tak, mam kompleksy.

oglądając się w lustrze bez lampy, mam wrażenie, że zęby są minimalnie bielsze. jest to zmiana o pół odcienia, ewentualnie jeden.
zawiodłam się, nie polecam.
goga juka